Rynek poznawaliśmy w boju. Franczyza nieruchomości Freedom

lut 26, 2019 · Time 10 min. czytania

Sprzedają 95 procent obsługiwanych nieruchomości, a średni czas od opublikowania oferty do sfinalizowania transakcji w ich biurze wynosi 56 dni, co jest najlepszym wynikiem w Lublinie. Joanna i Michał Kubiak – franczyzobiorcy marki Freedom Nieruchomości opowiadają o doświadczeniach wejścia na rynek i prowadzeniu własnego biznesu w branży nieruchomości.

Dlaczego zdecydowaliście się na własny biznes właśnie w branży nieruchomości?

Joanna Kubiak: Od kilku lat myśleliśmy o założeniu własnego biznesu. Nasze doświadczenia zawodowe związane były dotychczas z branżą medyczną i wydobywczą. Impulsem do otwarcia biura nieruchomości stał się wykład Agnieszki Dąbrowskiej, dyrektor franczyzy sieci Freedom Nieruchomości, na jednej z branżowych konferencji. Trafiliśmy na niego przypadkiem, okazało się, że to był strzał w dziesiątkę! Nasze biuro powstało w 2016 roku, działania operacyjne zaczęliśmy w maju.

Michał Kubiak: Decyzję o otwarciu biura podjęliśmy w ciągu miesiąca.  W drugim miesiącu podpisaliśmy umowę i zaczęliśmy szkolenie wdrażające do sieci Freedom. Wiedzę o branży czerpaliśmy z własnych doświadczeń, rozmów z innymi franczyzobiorcami i oczywiście z internetu. Nie rozważaliśmy współpracy z innymi franczyzodawcami. Pod względem marketingu Freedom Nieruchomości miało dla nas najbardziej przejrzysty i nowoczesny przekaz. Podobała nam się również perspektywa pracy na umowach na wyłączność.

Michał Kubiak prowadzi z żoną franczyzowe biuro Freedom Nieruchomości w Lublinie

Michał Kubiak prowadzi wraz z żoną Joanną franczyzowe biuro Freedom Nieruchomości w Lublinie

Jak wyglądały wasze początki na rynku nieruchomości?

MK: Początki były ciekawe i stresujące. Rynek nieruchomości poznawaliśmy w boju. Doświadczenia zebrane z poprzednich miejsc pracy i szkolenia wdrożeniowe pozwoliły nam spojrzeć na jego specyfikę z innej perspektywy. Na początku nie mieliśmy obaw, wierzyliśmy we własne siły. Otrzymaliśmy też solidną dawkę wiedzy ze strony Freedom Nieruchomości, więc mieliśmy poczucie, że jesteśmy dobrze przygotowani. Dodatkowym atutem franczyzy jest możliwość dzielenia się swoimi doświadczeniami z innymi franczyzobiorcami i uzyskiwanie cennych porad od osób bardziej doświadczonych. Oczywiście, nic nie zastąpi ciężkiej, organicznej pracy na własnym terenie. Sama franczyza nie jest gotową receptą na sukces.

JK: Okazało się, że weszliśmy na skostniały rynek, w którym brak wynagrodzenia za wykonane usługi często był – i nadal jest – codziennością. W którym nie pracuje się na rzecz klienta, poprzez wysoką jakość usług, a skupia się na zwalczaniu konkurencji. Zaskoczyło nas przede wszystkim to, że działające w ten sposób biura istnieją na rynku od kilku, a nawet kilkunastu lat. Tym bardziej dzisiaj cieszy nas to, że wybraliśmy Freedom Nieruchomości – markę, która wyśrubowała standardy i stanowi wartość na rynku.

MK: Sprzedaż nieruchomości nieźle nam idzie i na tym się skupiamy. Sprzedajemy 95 procent obsługiwanych nieruchomości, a średni czas od  opublikowania oferty do sfinalizowania transakcji w naszym biurze wynosi 56 dni, co jest najlepszym wynikiem w Lublinie.

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=onup_RtEZg8[/embedyt]

Jakie są wady i zalety prowadzenia franczyzowego biura nieruchomości?

MK: Zalety to: brak ukrytych kosztów, bycie częścią większego projektu, możliwość wymiany doświadczeń z innymi franczyzobiorcami.

JK: Za wadę uznaję brak dowolności we wdrażaniu rozwiązań dopasowanych do potrzeb konkretnego oddziału. Zawsze wymaga to konsultacji z franczyzodawcą.

Prywatnie jesteście małżeństwem. To pomaga w prowadzeniu własnego biznesu czy raczej przeszkadza?

MK: Małżeństwo to spółka, teraz mamy dwie. Niestety w takiej sytuacji nepotyzm w firmie jest nieunikniony (śmiech)!

JK: Rozwiązaniem większości problemów w spółce jest uchwała w sprawie zakresu obowiązków. Michał jest odpowiedzialny za kwestie prawne i finalizację transakcji, ja rekrutuję i prowadzę doradców do spraw nieruchomości. Każdy z nas robi to, w czym czuje się najlepiej i w czym jest dobry.

Zarządzanie zespołem agentów jest trudne?

JK: Poszukujemy osób samodzielnych i dobrze zorganizowanych, które potrafią zarządzać powierzonymi zadaniami oraz czasem. Rolą menedżera w naszym biurze jest dawanie przykładu – bycie liderem, który wskazuje właściwą drogę i motywuje do wykonywania obowiązków na najwyższym poziomie.

MK: Zatrudniamy najlepszych agentów na rynku. Każdy z nich od początku zna swoje ścieżki rozwoju i kariery w biurze, dzięki czemu warunki awansu oraz wynagradzania są jasne i klarowne.

JK: Łączą nas również wspólne wartości, takie jak: samodzielność i pozytywne nastawienie do wykonywanych zadań, poszukiwanie realistycznych rozwiązań w kryzysowych lub konfliktowych sytuacjach, pomoc nowym kolegom w szybkim osiąganiu wyników i kreatywność w zdobywaniu nowych klientów.

Franczyza nieruchomości Freedom - Joanna i Michał Kubiak

Jak radzicie sobie w sytuacjach kryzysowych?

MK: Tego faktycznie uczyliśmy się od podstaw. Franczyzodawca nie jest bowiem w stanie nas przed tym uchronić. Pierwszy raz doświadczyliśmy m.in. niewywiązywania się klienta z płatności za usługę. Z czasem wypracowaliśmy środki zaradcze, które minimalizują straty.

JK: Kluczem jest niepodejmowanie współpracy z klientami, którzy z góry zakładają, że nie muszą płacić za usługę pośrednictwa. Tę grupę klientów pozostawiamy innym firmom. Ważne jest również zachowanie spokoju i opanowania w takich sytuacjach.

Ile można zarobić, prowadząc franczyzowe biuro nieruchomości?

MK: Największy przychód generują nieruchomości większe, nietypowe i potencjalnie trudne w sprzedaży. Nasze umiejętności sprzedażowe oraz doświadczenie w branży są w takich przypadkach najbardziej pożądane przez klientów i jednocześnie najlepiej wynagradzane. W 2018 roku jako biuro nieruchomości Freedom w Lublinie sprzedaliśmy łącznie nieruchomości o wartości ok. 15 mln zł.

JK: Rentowność biura nieruchomości zależy wyłącznie od umiejętności i wiedzy właściciela. Są oddziały, które radzą sobie świetnie, inne znacznie gorzej. Większość oddziałów notuje przychody porównywalne z usługami o małym lub średnim zasięgu rynku. Zarobki w takich oddziałach plasują się na poziomie przeciętnego wynagrodzenia kierownika lub dyrektora w większości firm w Polsce, czyli kilku tysięcy złotych. Niektóre oddziały natomiast radzą sobie świetnie i wtedy osiągają zyski na poziomie porównywalnym do wynagrodzeń prezesów spółek Skarbu Państwa. Ci, którzy zarabiają dużo, to ludzie z doświadczeniem w prowadzeniu biznesu. Mam wrażenie, że wszędzie poradzą sobie świetnie.

Jak wygląda rynek nieruchomości w Lublinie?

JK: Klienci najchętniej kupują nieruchomości 2-3-pokojowe w dzielnicach studenckich w cenie do 300 000 zł. Jeśli chodzi o domy, największym powodzeniem cieszą się nieruchomości w cenie do 500 000 zł w odległości maksymalnie  10 km od Lublina.

MK: Najtańszym mieszkaniem jakie sprzedaliśmy była dwupokojowa suterena w miasteczku akademickim – 40 mkw. za 40 000 zł. Najdroższe mieszkanie, na obrzeżach miasta, o powierzchni 100 mkw. sprzedaliśmy w cenie 644 000 zł.

Jak pozyskujecie oferty i jak wygląda wasza współpraca z klientami?

JK: W tym wypadku to nasza praca u podstaw przynosi pożądane efekty. Praktycznie wszystkie działania oparte są na codziennych aktywnościach agentów, co w konsekwencji przekłada się na pozyskanych klientów. Z czasem zwiększyliśmy liczbę transakcji dzięki poleceniom od zadowolonych klientów. Niebagatelną rolę odgrywają również social media. Zarówno my, jak i nasi doradcy aktywnie działamy na Facebooku czy Instagramie w celu promocji naszych usług.

MK: Praca w tej branży wymaga lubienia ludzi, komunikacji z nimi, częstego kontaktowania się w celu podtrzymania znajomości i zainteresowania inwestowaniem w nieruchomości. Jednocześnie trzeba pamiętać, że klienci liczą przede wszystkim na nasz profesjonalizm.

Biznes w nieruchomościach - Joanna Kubiak, Freedom Nieruchomości Lublin

Joanna Kubiak jest dyrektorem biura Freedom Nieruchomości w Lublinie. Rekrutuje nowych agentów i zarządza zespołem

Ważniejsze jest zatem opanowanie technik sprzedażowych czy korzystanie z zasobów inteligencji emocjonalnej?

MK: To pytanie kojarzy mi się z rozważaniami w stylu, co było pierwsze – jajko czy kura? Różnica polega na tym, że technik sprzedaży można się nauczyć, z inteligencją emocjonalną trzeba się urodzić. Doradcy, którzy cechują się empatią, mają wysokie umiejętności komunikacyjne, aktywnie słuchają klienta i zawsze mają do niego pozytywne podejście, dużo lepiej radzą sobie w tym biznesie. Ale to nie znaczy, że inne osoby są z góry skazane na porażkę.

JK: Wszystko zależy od determinacji w realizacji postawionych sobie celów. Osoby konsekwentne, systematycznie podnoszące swoje kwalifikacje, doskonalące umiejętności miękkie i twarde, z dużym poczuciem własnej wartości będą również odnosić sukcesy w tej branży.

Można się wypalić w tej pracy? Czy może czujecie ciągły dopływ adrenaliny?

MK: Po pewnym czasie, przy odpowiedniej liczbie zawieranych transakcji nasza praca rzeczywiście staje się monotonna. Sytuacje z klientami i agentami, nawet te trudne do rozwiązania, zaczynają się powtarzać. Plusem nie do przecenienia jest jednak zdobywanie wiedzy na temat inwestowania pieniędzy w nieruchomości. To zawsze budzi dreszcz emocji.

Gdybyście mogli cofnąć czas i zacząć własny biznes od początku, otworzylibyście ponownie franczyzowe biuro nieruchomości w Lublinie?

JK: Zdecydowanie, otworzylibyśmy biuro nieruchomości pod marką Freedom jeszcze raz. Choć wiąże się to z dodatkowymi kosztami, dzięki ofercie franczyzowej osoby, które dopiero zaczynają pracę w branży nieruchomości, bez doświadczenia na tym trudnym i wysoce konkurencyjnym rynku, otrzymują ogromne wsparcie na start. Know-how, szkolenia menedżerskie, marketing biura nieruchomości, materiały promocyjne, system zarządzania i promocji ofert, doradztwo prawne i finansowe, zaplecze niezbędnych dokumentów i umów – to wszystko przedsiębiorca dostaje w pakiecie. Reszta w jego rękach.

 

Może to też Ci się spodoba

Powierzchnia użytkowa nieruchomości

Powierzchnia użytkowa to w skrócie łączny metraż wszystkich pomieszczeń. Gdyby jednak to było takie proste, to pewnie nie czytałbyś tego artykułu, prawda? Sprawa jest dużo bardziej złożona i co ciekawe, w zależności od celu dla jakiego jest obliczana, powierzchnia użytkowa nieruchomości może się różnić.

Jak z głową zaciągnąć kredyt hipoteczny?

Zakup nieruchomości na kredyt hipoteczny to bardzo ważna decyzja. Dla wielu z nas jedyna taka w życiu. Na jakie pytania należy sobie odpowiedzieć, zanim podejmiemy ten krok?

Agencja nieruchomości w Gdańsku – 8 wskazówek, dzięki którym dokonasz dobrego wyboru

Wiele razy rozmawiałam z osobami, których mieszkanie sprzedawała moja agencja nieruchomości w Gdańsku. Za każdym razem słyszałam o ich obawach. Nie ma w tym nic dziwnego. Po pierwsze, nieruchomość to najczęściej najcenniejszy składnik naszego majątku. Po drugie, często z jej sprzedażą wiąże się wiele emocji.

Chcesz sprzedać nieruchomość?

Napisz do nas

    Proszę o zaznaczenie zgody.